Pisałam już o tym, że mój syn jest miłośnikiem maszyn budowlanych. Na ulicach z daleka rozpoznaje koparki, spycharki, dźwigi, a że cały Berlin wygląda jak duży plac budowy, bo naprawdę sporo tu się nowych budowli wznosi, to wystarczy wyjść z domu na krótki spacer, a po drodze spotkamy na pewno jakąś maszynę budowlaną. Pisałam Wam też, że o tym, że mój Antek, jeśli ma drzemki w ciągu dnia (w przedszkolu ma i to czasami takie nawet 2h) to w tygodniu dość późno chodzi spać. Jedynie w weekendy, kiedy nie ma drzemki udaje się wcześniej iść do łóżka i zasnąć w trakcie lub po przeczytaniu jednej krótkiej bajki na dobranoc. Nasze usypianie w tygodniu jeszcze do niedawna wyglądało to tak, że po położeniu się do łóżka i przeczytaniu nie jednej, a całego stosika wybranych książek, które z resztą sam wybiera, wcale nie usypia tylko wymyśla przeróżne zajęcia i robi wszystko,żeby tylko nie pójść spać.
Blog o książkach dla najmłodszych. Tutaj będę pokazywać Wam nasze ulubione książki, głównie będą to wydania w języku polskim, choć czasami znajdą się też pozycje niemiecko czy angielskojęzyczne, bo takie też mamy. Będą tu zarówno nowe wydania jak i te starsze,bo mój syn uwielbia wszystkie książki,więc mamy i czytamy ich naprawdę wiele. Oprócz książek uwielbia też misia pandę (stąd nazwa tego bloga). Mam nadzieję, że Wam się tu spodoba i zachęcę Was do czytania dzieciom.
wtorek, 7 maja 2019
piątek, 26 kwietnia 2019
"Miasteczko Mamoko" - przezabawna, obrazkowa książka Państwa Mizielińskich
To pierwsza z serii pomysłowych książek obrazkowych o miasteczku Mamoko wydanych przez Aleksandrę i Daniela Mizielińskich - twórców sławnych na całym świecie i wielokrotnie nagradzanych "Map". Miasteczko Mamoko zostało wydane w 2010 roku przez wydawnictwo Dwie Siostry. Uzyskało wiele nagród, docenione zostało również w wielu kategoriach wśród książek dziecięcych zagranicą.
piątek, 5 kwietnia 2019
Niemiecka klasyka - opowiadanie o małym misiu i tygrysku.
Dzisiaj mam dla Was niemiecką książkę: „Ich mach Dich gesund,sagte der Bär”, której autorem jest Janosch. A tak naprawdę pod tym pseudonimem literackim ukrywa się niemiecki pisarz - Horst Eckert, polskiego pochodzenia. Bowiem Janosch na pytanie skąd pochodzi, czy jakiej narodowości jest, odpowiada – Ślązakiem*. W latach 40-tych został wraz z rodziną wysiedlony do Niemiec. Mieszkał, studiował i pracował w
Monachium. Sam pomysł na stworzenie postaci do książek powstał w jego głowie, kiedy był
jeszcze dzieckiemi i mieszkał w ponurej dzielnicy Zabrza.To tam jako dziecko wymyślił swoich wyimaginowanych przyjaciół. Ale książki dopiero zaczął tworzyć w Niemczech, w latach 60-tych . Jego zabawne
opowiastki doskonale wpisały się w atmosferę tamtych lat, kiedy to do
Niemiec wykroczyło nowe, liberalne podejście do wychowywania dzieci. W 1978 roku Janosch napisał pierwszą opowieść o Misiu i Tygrysku - "Oh,
wie schön ist Panama". Ta książka jest chyba najbardziej znaną książką
tego autora, który często nazywany jest po prostu "panem od Panamy". Sam autor jest niezwykle barwną postacią, a jego opowiadania o misiu i tygrysku, zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu, tworząc cykl krótkich przezabawnych historyjek nie tylko dla małych dzieci. Małego misia i tygryska oraz ich nieodzowną zabawkę - drewnianą kaczuszkę pomalowaną w żółto-czarne paski zna chyba każde niemieckie dziecko. W Niemczech książki Janoscha uważane są za klasykę literatury dziecięcej. A ich autor uznawany jest za jednego z najpopularniejszych autorów niemieckojęzycznej literatury dziecięcej, chociaż od dłuższego czasu mieszka poza granicami, podobno gdzieś między "morzem, a słońcem" - na małej wyspie, na Teneryfie.
wtorek, 26 marca 2019
niedziela, 17 marca 2019
"Rok w lesie", pięknie zilustrowana książka obrazkowa o przyrodzie.
"Rok w lesie"
od wydawnictwa Nasza Księgarnia, to najpiękniej zilsutrowana książka o przyrodzie, którą chyba można przeglądać w nieskończoność. To książka- wyszukiwanka dla dzieci, która
świetnie pokazuje zmiany, które zachodzą w przyrodzie na przełomie
całego roku. Miesiąc po miesiącu, przedstawiony został ten sam fragment
lasu, tylko w innych okolicznościach przyrody. Sam pomysł autorki jako
przedstawienie lasu na
przestrzeni 12 miesięcy ze
wszystkimi charakterystycznymi zmianami w przyrodzie i zwyczajami
mieszkańców lasu uważam za genialny. Dzięki temu możemy udać się w
cudowną podróż w głąb lasu, wcale nie wychodząc z domu. Nawet w takie
dni jak dzisiaj, kiedy pogoda nie rozpieszcza. Gdy na zewnątrz wieje, pada deszcz na zmianę ze
śniegiem i gradem, a mamy drugą połowę marca i na prawdziwą wycieczkę do
lasu w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny nie ma szans. To wystarczy wziąć do ręki tę pięknie wydaną książkę, wspólnie z dzieckiem zanurzyć się pod
ciepłym kocem i podziwiać las z nieco innej perspektywy.
środa, 13 marca 2019
Książki o Elmerze, czyli klasyka dziecięcej literatury.
Znacie słonia w kratkę, tego ulubieńca dzieci na całym świecie?
My dopiero niedawno poznaliśmy tego "kolorowego" słonia, który na tle szarego stada nie tylko wyróżnia się swoim wyglądem, ale również wesołym usposobieniem.
poniedziałek, 25 lutego 2019
"Kuku i historia pępka" - piękna, oryginalna historia o miłości i tęsknocie.
Mam dzisiaj dla Was
książkę, która opowiada historię pępka. Tak, pępka!Każdy z nas ma pępek, małe dzieci przecież też. A jak zaczynają odkrywać swoje ciało, zaczynają zadawać coraz więcej pytań, na
które niekiedy my rodzice nie jesteśmy w stanie udzielić zrozumiałej dla nich odpowiedzi.
Wbrew pozorom, dzieci bardzo wcześnie zaczynają odkrywać swoje ciało, u nas chyba właśnie zaczyna się ten etap. Moje dziecko zaczyna dostrzegać różnice i zadawać coraz więcej pytań, więc muszę przygotować literaturę dziecięcę w tym temacie...
Jest pewnie wiele książek na temat ludzkiego ciała, które są odpowiednio sformułowane dla małych dzieci, mam nadzieję, że znajdę jakieś perełki, które spodobają się mojemu dziecku i będę mogła Wam również coś polecić.
Jednak dzisiaj chcę przedstawiać Wam książkę, która właściwie jest o miłości i tęsknocie, ale przemyca trochę anatomii.
Wbrew pozorom, dzieci bardzo wcześnie zaczynają odkrywać swoje ciało, u nas chyba właśnie zaczyna się ten etap. Moje dziecko zaczyna dostrzegać różnice i zadawać coraz więcej pytań, więc muszę przygotować literaturę dziecięcę w tym temacie...
Jest pewnie wiele książek na temat ludzkiego ciała, które są odpowiednio sformułowane dla małych dzieci, mam nadzieję, że znajdę jakieś perełki, które spodobają się mojemu dziecku i będę mogła Wam również coś polecić.
Jednak dzisiaj chcę przedstawiać Wam książkę, która właściwie jest o miłości i tęsknocie, ale przemyca trochę anatomii.
Ta
książka oprócz pięknej hstorii odpowiada również na często frapujące dzieci pytanie: "Skąd się
wziął pępek?" i dość w prosty sposób oddaje temat narodzin dziecka. To historia chłopca, która jest zarówno dość zabawna jak i momentami wzruszająca. Opowiada o tęskonocie dziecka za mamą.
Tytułowy
"Kuku" to bardzo rezolutny i
pełen dziecięcej wyobraźni chłopiec. Jego mama musiała wyjechać na kilka
dni w bardzo ważnej sprawie, a on zostaje sam z tatą. Z tego powodu
jest
bardzo smutny i ma zły humor. "Mama wyjeżdza bez dziecka na
kilka dni" - my tego nie znamy, bo Antek do tej pory co najwyżej na
kilka godzin zostawał sam z tatą czy z dziadkami. Nie zdarzyło się
jeszcze, aby z tego powodu był niezadowolony. Ale w tej historii jest
inaczej. Mimo tego, że z tatą też można spędzać w ciakawy sposób czas.
Tata chłopca proponuje wspólne zabawy, układanie klocków czy smażenie
naleśników.
Jednak
mały Kuku jest smutny bo cały czas tęskni za mamą. Nie chce bawić się w
nic z tatą, w ogóle na nic nie ma ochoty i z pretensją w głosie
stwierdza, że "mama go zostawiła i nie dała mu nawet żadnej pamiątki".
Ale mądry tata potrafił wybrnąć z tej sytuacji, zrozumiał chłopca i
zaczął opowiadać mu o najpiękniejszej i najważniejszej pamiątce, jaką
wszystkie mamy zostawiają swoim dzieciom. Ba! Okazuje się, że tę pamiątkę mają
wszyscy,
nawet dorośli. Ma ją nawet tata, dziadek i pies.
„Kuku
i historia pępka” to książka dla dzieci w wieku od 2 do 4 lat, która
nie tylko jest doskonała do codziennego czytania, ale też pomoże w
sytuacjach, gdy dziecko musi rozstać się z mamą. Jest to opowiadanie,
które w bardzo prosty sposób przedstawia dzieciom tejemnice ludzkiego
ciała.
Napisała
tą historię Monika Kamińska, która z wykształcenia jest biologiem i
dietetykiem, a prywatnie mamą trójki dzieci. To jej pierwsza książka,
ale jest uważam, że jest świetna. Idealna dla mojego 2,5-latka, który
uwielbia jej słuchać. Ta książka jest napisana prostym, zrozumiałem
językiem, a przy tym przemyca mądre wartości. Oj tak, my bardzo lubimy
czytać i oglądać takie książki. Bo warto też wspomnieć, że ilustracje
Andrzeja Tylkowskiego są radosnym dopełnieniem całej treści. Rysownik i
współwłaścieciel wrocławskiego wydawnictwa Ilustris, które sprzedaje
wiele produktów z jego charakterystycznymi szkicami.
Pewnie
się spotkaliście już z jego zabawnymi rysunkami, które ozdobiają
kalendarze, pocztówki, kubki czy koszulki. Oboje, zarówno autorka jak i
ilsutarator w 2018 roku zadebiutowali tą książką na rynku literatury
dziecięciej i mogę śmiało napisać, że „Kuku i historia pępka” to
całkiem ich udany debiut. Doszły mnie słuchy, że powstają już kolejne
cześci opowiadań o Kuku, więc my czekamy na następne, a tym czasem
polecamy tą i mamy nadzieję, że polubicie tę historię tak samo, jak i
my.
Postscriptum „Kuku i historia pępka” to historia o dziecięcej tęsknocie,matczynej miłości i bardzo mądrym tacie. Polecamy jako lekturę dla całej rodziny.
Karta katalogowa (jak w bibliotece)
Tytuł: "Kuku i historia pępka"
Autor: Monika Kamińska
Ilustracje: Andrzej Tylkowski
Wydawnictwo: Mamania
Rok wydania: 2018
Kategoria wiekowa: 2-4 lata
Uwagi: Ładnie wydana, w niedużym formacie. Papierowe strony.
czwartek, 14 lutego 2019
"Binta tańczy", czyli pełen luz w duecie szwedzkiej autorki książek dla dzieci i dowcipengo francuskiego ilustratora.
Dzisiaj mam dla Was książkę "Binta tańczy" wyd. Zakamarki. To pierwsza ze szwedzkiej serii książeczek dla najmłodszych dzieci, którą powstała przy współpracy szwedzko-francuskiego duetu. Szwedzka autorka wielu książek dla dzieci Eva Susso oraz francuski ilustrator Benjamina Chauda stworzyli niebanalną serię książek pełnych miłości i dobrej energii. Susso napisała już wiele książek dla dzieci i młodzieży, więc zna się na rzeczy, a francuski ilustrator - znany ze śmiesznych ilustracji zwierząt z zezem (serio!) pięknie zobrazował tę historię.
Francuz zilustrował już ponad 60 książek dla dzieci. Jego dowcipne ilustracje znajdziemy w kilku bestsellerowych publikacjach, nie tylko w tych z serii o Bincie, Lalo, Babo, ale te charaktertystyczne dla artysty obrazki możemy podziwiać też w książkach dla nieco starszych dzieci. Znajdziemy je w serii o różowym słoniu "Pomelo" oraz w publikacjach takich jak: "Misiowa Piosenka", "Yeti" czy "Duch z butelki" - te tytuły dla dzieci powyżej 3 lat, więc na nie jeszcze przyjdzie czas.
Francuz zilustrował już ponad 60 książek dla dzieci. Jego dowcipne ilustracje znajdziemy w kilku bestsellerowych publikacjach, nie tylko w tych z serii o Bincie, Lalo, Babo, ale te charaktertystyczne dla artysty obrazki możemy podziwiać też w książkach dla nieco starszych dzieci. Znajdziemy je w serii o różowym słoniu "Pomelo" oraz w publikacjach takich jak: "Misiowa Piosenka", "Yeti" czy "Duch z butelki" - te tytuły dla dzieci powyżej 3 lat, więc na nie jeszcze przyjdzie czas.
Natomiast książka, którą dzisiaj Wam chcę pokazać pochodzi z serii, która w Szwecji ukazała się w 2007 roku. Jest to bardzo krótka opowieści o wesołej, szwedzkiej. wielodzietnej rodzince. Wszystkie trzy książki, które do tej pory się ukazały są idealne do czytania najmłodszym dzieciom w wieku od 0 do 3 lat.
poniedziałek, 11 lutego 2019
Książka na dobranoc, czyli jak z Panem Pandą szukujemy się do snu.
Pokazywałam Wam już kilka razy tę książkę na Instagramie. A dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów więcej o tej pozycji, bo jest to ostatnio jedna z naszych ulubionych książek czytanych wieczorem przed snem. Mój syn uwielbia wszystkie Pandy, ale tego pana to już szczególnie. Jak nie polubić sympatycznego biało-czarnego misia ubranego w piżamkę w kolorowe, smakowite donutsy.
"Dobranoc, Panie Panda" to książka ilustrowana, w której w roli głównej występuje ulubiony miś mojego syna - miś Panda. Ta książka, ukazała się jako czwarta część z serii książek o Panu Pandzie. Wszystkie książki z tej serii o Panie Panda przedstawiają dość ważne zagadnienia dotyczące zachowania dobrych manier, a co najważniejsze dla mnie rodzica są one ujęte w bardzo zabawny i przystępny dla dzieci sposób. Całą serię "Mr. Panda..." stworzył brytyjski ilustrator książek dla dzieci Steve Antony.
piątek, 25 stycznia 2019
Pucio i ćwieczenia z mówienia. Razem z Puciem jedziemy szukać śniegu w górach.
Zimowy Pucio, to trzecia już książka z serii o przygodach małego chłopca i jego rodzinki.Tym razem bohaterowie książki mają ferie zimowe i wybierają się w góry. Dosłownie tak samo jak my. Też właśnie spakowaliśmy nasze walizki i ruszamy w góry. Lecimy szukać zimy i śniegu we włoskich Dolomitach, bo w Berlinie zarówno w zeszłym, jak i w tym roku nie doświadczyliśmy prawdziwej zimy ze śniegiem więc trochę już się stęskniliśmy za tym białym puchem.
Oczywiście w podróż zabieramy ze sobą kilka książek, w tym też Pucia. Myślę, że teraz jest odpowiedni czas, aby zacząć przygodę z tą trzecią częścią. Przypomnę Wam tylko, że jesienią przerabialiśmy dwa pierwsze tomy. O drugiej części, która pomogła nam też w wstawianiu pierwszych kroków w przedszkolu pisałam tutaj.
środa, 23 stycznia 2019
"Was ist das?" Die Fahrzeuge - druga część obrazkowej książki do nauki pierwszych słów.
Kolejna z serii obrazkowych książeczek z ładnymi, realistycznymi fotografiami pojazdów, na których rozpoznawanie czy to w książkach czy na ulicach trwa u nas największa faza. Mówię serio, mam w domu fana nie tylko aut i pociągów, ale i samolotów i wszystkich innych "łała", które oznaczają koparki tudzież maszyny budowlane bliżej nieznane. Świat pojazdów fascynuje mojego syna już od jakiegoś czasu i ku mojemu zdziwieniu Antek dużo nazw pojazdów zna już w dwóch językach. To pewnie zasługa tego słownika obrazkowego, który jest kolejną świetną propozycją niemieckiego wydawnictwa Schwager&Steinlein i służy do nauki nazw pojazdów.
wtorek, 22 stycznia 2019
Popatrz "Co to jest?Świat zwierząt" to książka obrazkowa, która jest w duchu Montessori.
Mam dla Was dzisiaj książkę, która jest już u nas w domu od ponad roku, ale cały czas jest w ciągłym w użyciu. Antoś bardzo często do niej zagląda, a ostatnio to nawet stała się jego ulubioną książką zabieraną do przedszkola. W naszym przedszkolu jest to dozwolone. Jedną, niedużą zabawkę lub książkę każde dziecko może ze sobą codziennie przynieść.
Piszę jak jest u nas, bo wiem, że w niektórych przedszkolach jest to zabronione. Dobrze, że w naszym przedszkolu nie ma z tym problemu. Bo uważam, że w tym czasie adaptacji, ta właśnie "rzecz z domu" spakowana do plecaka i zabrana ze sobą do przedszkola, ma naprawdę wielkie znaczenie dla dziecka znaczenie. A już w ogóle bardzo się cieszę że zamiast jakiegoś samochodu (oprócz pandy - jego towarzyszki, którą zabiera zawsze i wszędzie), pakuje rano do plecaka też jakąś książkę, którą zabiera ze sobą "do dzieci".
Piszę jak jest u nas, bo wiem, że w niektórych przedszkolach jest to zabronione. Dobrze, że w naszym przedszkolu nie ma z tym problemu. Bo uważam, że w tym czasie adaptacji, ta właśnie "rzecz z domu" spakowana do plecaka i zabrana ze sobą do przedszkola, ma naprawdę wielkie znaczenie dla dziecka znaczenie. A już w ogóle bardzo się cieszę że zamiast jakiegoś samochodu (oprócz pandy - jego towarzyszki, którą zabiera zawsze i wszędzie), pakuje rano do plecaka też jakąś książkę, którą zabiera ze sobą "do dzieci".
czwartek, 17 stycznia 2019
"Robimisie" , czyli poznajemy zawody.
Kolejna propozycja Agaty Królak pt.: „Robimisie” to książeczka już
dla nieco starszych dzieci, (takich właśnie jak mój Antoś, który skończy
za chwilę 2 lata i 5 miesięcy), "dla tych, którzy chcą wiedzieć czym zajmują się misie". To kolejna rewelacyjna książka wydawnictwa Dwie siostry, w której znajdziemy sympatyczne misie znane nam z pierwszej części Różnimisie, o której pisałam w poprzednim wpisie. Misie znów rozśmieszają maluchy, ale tym razem prezentują 26 różnych zawodów.
środa, 16 stycznia 2019
Czym się różnią misie,czyli książka dla ciekawskich dzieci.
Na rynku wydawniczym jest bardzo dużo książek dla najmłodszych, które na kolorowych stronach
zapraszają dzieci do poznawania świata. Ale są też książki dla najmłodszych, które nie mają "pięknych" ilustracji i wiele tekstu, a przekazują
ciekawą i interesującą dla nich treść. Cieszę się, że są właśnie takie, które jednocześnie bawią i uczą, bo takie najbardziej mi się podobają. Taka Agaty Królak jest właśnie taka!
niedziela, 13 stycznia 2019
W weekend z tatą gramy w piłkę, czyli książka do zabawy.
O tak, weekendy są dla nich. W weekend kiedy nie wyjeżdzamy i tata jest cały dzień to wyciągane są wszystkie gry planszowe, zręcznościowe układanki, kugelbahny, klocki i puzzle. A z półki wyciągana jest wtedy ta "jedna z najważniejszych książek" dla chłopaków - po to, aby zagrać w piłkę. To taki ich weekendowy rytuał. Antek biegnie z książką wołając: "tata meeeeecz" i nie koniecznie chodzi o ten do obejrzenia w telewizji. Tak - obowiązkowo w weekend trzeba rozegrać mecz. Jeden, albo od razu ze trzy. Mama czasami tylko zapraszana jest w roli sędziego, który musi roztrzygnąć spór o punkty. Ale zawsze siedzę gdzieś w pobliżu i wiernie im kibicuje. Napawam się tym widokiem. Robię też kilka zdjęć, żeby Wam później polecić tą książkę tutaj. Książkę, tym razem inną, bo po otwarciu zamienia się w grę w piłkę.
piątek, 11 stycznia 2019
"Meine große Welt der Fahrzeuge", czyli świat mojego dwulatka.
Od jakiegoś czasu u mojego syna trwa faza na fascynację przeróżnymi pojazdami. Antoś najbardziej uwielbia "łały" czyt. koparki, ale zachwyca się też wszystkimi innymi samochodami: policyjnymi radiowozami, wozami strażackimi, karetkami, pociągami czy traktorami. W końcu to mały mężczyzna, więc nie mam co się martwić, tylko podsuwać mu co raz to jakieś nowe książki o tej tematyce. W Antkowej biblioteczce mamy już kilka pozycji w tym temacie., więc będę co jakiś czas i Wam je pokazywać.
Dzisiaj o jednej z nich, która jest doskonała dla najmłodszych dzieci bo jest obrazkowa. Od jakiegoś miesiąca jest u nas hitem. Tak, mamy ją od grudnia i A. codziennie ją wyciąga a ja razem z nim muszę ją oglądać i opowiadać mu o tych zawodach. Chcę Wam jeszcze napisać, że to nie jest nowe wydanie. Ta książka ma już kilka lat i pochodzi z Flohmarktu (a tak w ogóle to uwielbiam niemieckie pchle targi, bo można znaleźć na nich sporo fajnych "perełek"- nie tylko książek i to za grosze). Książka ma już swoje kilka lat i pewnie miała nawet kilku właścicieli, ale jest w super stanie - wygląda jak nowa.
wtorek, 8 stycznia 2019
"Borys poważka", "Kotek urlopek" i "Loko" uwielbiają pociągi. Książka dla małych fanów pojazdów szynowych.
Wczoraj wrzuciłam to zdjęcie na profilu na Instagramie z opisem "Mamo... baaan". Właśnie tak mniej więcej wyglądają nasze powroty z przedszkola. Antek zachwyca się nie tylko pociągami na zdjęciach czy w książkach, ale również tymi, którymi przemieszczamy się codziennie po mieście.
Mój syn zachwyca się wszstkimi pociągami i bardzo lubi nimi podróżować. Nie tylko tymi komunikacji miejskiej, ale również nie ma żadnego problemu z nim w dłuższych podróżach w pociągach dalekobieżnych. W sumie, nie dziwi mnie to wcale, bo od małego wszędzie z nim jeździmy.
Mój syn zachwyca się wszstkimi pociągami i bardzo lubi nimi podróżować. Nie tylko tymi komunikacji miejskiej, ale również nie ma żadnego problemu z nim w dłuższych podróżach w pociągach dalekobieżnych. W sumie, nie dziwi mnie to wcale, bo od małego wszędzie z nim jeździmy.
sobota, 5 stycznia 2019
Urządzamy witaminowe przyjęcie z Kicią Kocią.
Dzisiaj od samego rana towarzyszy nam Kicia Kocia, wspólnie urządzamy witaminowe przyjęcie. My aktualnie jesteśmy po długiej terapii antybiotykowej. Antoś musi wrócić do formy, więc wzmacniamy odporność. Wróciliśmy do domu i jemy dużo warzyw i owoców. Bierzemy też oczywiście priobiotyki, ale razem z Kicią Kocią zrobiliśmy dzisiaj też zielony sok warzywno-owocowy, który Antoś bardzo lubi nie tylko "siam" wyciskać, ale też ze smakiem pić.
piątek, 4 stycznia 2019
Magnetibook,czyli z nie książką a układanką magnetyczną zaczynamy Nowy Rok.
Magnetyczna układanka francuskiej marki Janod cieszy się u nas dużym powodzeniem już od jakiegoś czasu. Mimo, że jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, to mój dwulatek bardzo ładnie się nią potrafi sam bawić.
piątek, 21 grudnia 2018
Boże Narodzenie w Bullerbyn. Jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa.
Zbliża się Boże Narodzenie, już nie całe trzy dni pozostało do wigilijnej kolacji. U nas tzn. w moim rodzinnym domu na Pasku, już prawie cała rodzina jest w komplecie. Czekamy jeszcze na "zbłąkanego wędrowca", czyli w tym roku wujka Łukasza,który dojedzie dopiero w wigilijny poniedziałek. A reszta już jest i wszyscy bierzemy udział w te przedświątecznej krzątaninie. Robi się gwarno, ciasno, momentami nerwowo, ale też śmiesznie. Z kuchni unosi się zapach przygotowywanych dań, pomarańcze i mandarynki z goździkami porozkładane są już na oknie. Świąteczne dekoracje wiszą już w oknach, w środku stoi już pięknie ubrana choinka. A za oknem nawet pada śnieg, ale raczej się nie utrzyma do Świąt ( ma być na plusie) choć mógłby... Ach...byłoby wtedy tak pięknie i tak sielankowo jak...podczas pewnego Bożego Narodzenia kilkadziesiąt lat temu w Szwecji?!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najczęściej czytane
-
Mam dla Was dzisiaj książkę, która jest już u nas w domu od ponad roku, ale cały czas jest w ciągłym w użyciu. Antoś bardzo często do ni...