Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 listopada 2018

Na jesiennym spacerze z Jano i Wito, czyli jak wspieramy rozwój mowy.

Pisałam tutaj ostatnio o książce "Pucio...", które pomaga nam w nauce mówienia i oswajaniu się z przedszkolem. Dzisiaj mam dla Was kolejną serię książeczek, z którymi staram się wspierać rozwój mowy u mojego syna. Jest to cykl historii o dwóch braciach- małych odkrywcach (do tej pory ukazały się już trzy książki o ich przygodach). Starszy z braci ma na imię Jano, a młodszy Wito. Bohaterzy to mali poszukiwacze, wciąż czegoś szukają. W pierwszej części próbują odnaleźć magiczny kamień w trawie. W drugiej szukają klucza od drzwi, który w domu gdzieś zaginął. A w trzeciej wspólnie z babcią idą zbierać grzyby w lesie. Autorką wszystkich trzech części jest Wiola Wołoszyn - matka dwójki dzieci, która z wykształcenia jest logopedką. Prowadzi też popularnego w Polsce bloga parentingowego - "bez lania wody" o dzieciach (www.matkawariatka.pl).


Książki z serii "Jano i Wito...", w nieco zabawny sposób przedstawiają rzeczywistość widzianą oczami dziecka, ale dzięki temu fabuła jest dobrze odbierana przez najmłodszych słuchaczy i obserwatorów. Przygody, które przytrafiają się braciom, są ciekawe i pełne pozytywnych emocji. Sprawia to, że nawet najmłodsi z chęcią skupiają na nich swoją uwagę. Ponadto książki zawierają bardzo dużo wyrażeń dźwiękonaśladowczych, tak szalenie ważnych w początkowej fazie nauki mowy. Na każdej stronie pojawiają się te same proste zwroty, aby pomóc dziecku w zapamiętaniu nowych jeszcze dla niego słów. Dzięki temu możemy zachęcić słuchacza do powtarzania na głos nazw przedmiotów, zwierząt czy głosów, które one wydają. Kluczowym elementem w wspieraniu rozwoju mowy jest właśnie ta powtarzalność dźwięków i słów.

czwartek, 15 listopada 2018

Jesień na ulicy Czereśniowej.Najlepsza książka dla najmłodszych to taka bez słów.

Dzisiaj chcę wrócić jeszcze do ulicy Czereśniowej. Pisałam kilka dni temu na blogu o "Nocy..." ( "tutaj" możecie przeczytać). A teraz w kolejny jesienny wieczór chcę Wam napisać o następnej z tej samej serii książek dla najmłodszych. Cała edycja tych obrazkowych rozkładówek, okazała się światowym bestsellerem na całym świecie wśród publikacji polecanych dzieciom. Dlatego nie mogło jej też tu zabraknąć. Dzisiaj chcę napisać kilka słów o książce "bez słów", czyli o czym jest "Jesień. na ulicy Czereśniowej"  i dlaczego my - panda i spółka, uwielbiamy ją i tak chętnie do niej zaglądamy.


Ta, jak i pozostałe książki z tej niemieckiej serii przedstawia historie sympatycznych mieszkańców miasteczka i okolicznej wsi. W której fenomenem jest to, że wszystkie przygody mieszkańców ulicy Czereśniowej ( a jest ich naprawdę dużo) opowiadziane są bez użycia ani jednego słowa. W żadnej z książek z tej serii, nie znajdziemy żadnego tekstu. Zawierają one tylko i wyłącznie kilkanaście  dużych, rozkładanych planszy pełnych postaci, scenek i  zabawnych szczegółów.

Najczęściej czytane