Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eric Carle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eric Carle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 grudnia 2018

Świąteczne odliczanie czas start: 10, 9, 8... święta już wkrótce.

Zaczęliśmy odliczanie (to po niemiecku) i w dodatku z bardzo głodną gąsiennicą. Dzisiaj mam dla Was kolejną książkę Erica Carle'a z serii o kultowej słynnej bardzo głodnej gąsiennicy. O tej najbardziej znanej pisałam kilka postów wcześniej (tutaj możecie przeczytać).

Coraz bliżej święta, więc tym razem książka z tematem Świąt Bożego Narodzenia, ale to nie nadchodzące święta są jej głównym przesłaniem. Chociaż proste i stworzone w nietypowy sposób ilustracje wprowadząja fajny, świąteczny i zimowy klimat. Chciałam Wam jeszcze napisać w jaki sposób powstają ilustracje do książek Erica Carle'a. Bo mamy już kilka książek i każda z nich ma bardzo podobne, charakterystyczne dla tego autora obrazki.  Eric Carle'a to w ogóle człowiek instytucja, pisałam Wam, że nie tylko jest pisarzem, grafikiem, ilustratorem, ale również założycielem muzeum w Stanach.  Ten autor tworzy on je w dość nietypowy sposób.   Powstają za sprawą rozpoznawalnej dla niego techniki. W każdej jego książce, pojawiąją się podobne, dość nietypowe obrazki. Bazą każdej ilustracji są kawałki papieru, które następnie pokrywane są kolorowymi farbami akrylowymi. Dopiero później artysta nadaje im kształty, wycinając przeróżne postaci i tworząc z nich ciekawe kompozycje.

 

poniedziałek, 26 listopada 2018

Baaaardzo głodna gąsiennica - klasyka dla niemowlaków i nie tylko.

Dzisiaj w przedszkolu zobaczyłam w rękach najmłodszych dzieci z Antka grupy książkę "Die kleine Raupe Nimmersatt". Te dzieci nie miały jeszcze skończonego roku i przypomniałam sobie, że Antek też bardzo lubił tą książkę jak był mały. Mamy jej polskie wydanie do tej pory, więc mogę Wam dzisiaj coś więcej o niej napisać. Rzeczywiście u nas była hitem jak Antek miał niespełna rok. Wtedy mieliśmy jej duży format XL - wypożyczony z biblioteki. Później kupiliśmy własny egzemplarz, który służył nam w wielu podróżach i był świetnym uzupełnieniem przy rozszczerzaniu naszej diety niemowlęcej. Serio!Ta książka była idealna do nauki nowości w jedzeniu, nazywaniu owoców i pomagała nam w smakowaniu (wspólnie z gąsiennicą) pierwszych posiłków.

Najczęściej czytane