Pisałam już o tym, że mój syn jest miłośnikiem maszyn budowlanych. Na ulicach z daleka rozpoznaje koparki, spycharki, dźwigi, a że cały Berlin wygląda jak duży plac budowy, bo naprawdę sporo tu się nowych budowli wznosi, to wystarczy wyjść z domu na krótki spacer, a po drodze spotkamy na pewno jakąś maszynę budowlaną. Pisałam Wam też, że o tym, że mój Antek, jeśli ma drzemki w ciągu dnia (w przedszkolu ma i to czasami takie nawet 2h) to w tygodniu dość późno chodzi spać. Jedynie w weekendy, kiedy nie ma drzemki udaje się wcześniej iść do łóżka i zasnąć w trakcie lub po przeczytaniu jednej krótkiej bajki na dobranoc. Nasze usypianie w tygodniu jeszcze do niedawna wyglądało to tak, że po położeniu się do łóżka i przeczytaniu nie jednej, a całego stosika wybranych książek, które z resztą sam wybiera, wcale nie usypia tylko wymyśla przeróżne zajęcia i robi wszystko,żeby tylko nie pójść spać.
Blog o książkach dla najmłodszych. Tutaj będę pokazywać Wam nasze ulubione książki, głównie będą to wydania w języku polskim, choć czasami znajdą się też pozycje niemiecko czy angielskojęzyczne, bo takie też mamy. Będą tu zarówno nowe wydania jak i te starsze,bo mój syn uwielbia wszystkie książki,więc mamy i czytamy ich naprawdę wiele. Oprócz książek uwielbia też misia pandę (stąd nazwa tego bloga). Mam nadzieję, że Wam się tu spodoba i zachęcę Was do czytania dzieciom.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 0-6 lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 0-6 lat. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 maja 2019
środa, 28 listopada 2018
Zwariowane pojazdy, czyli książka do zabawy dla małego konstruktora.
Czy wasze dzieci też uwielbiają koparki, betoniarki, śmieciarki, dźwigi,
wozy strażackie, samoloty,
helikoptery, statki, pociągi i wszystkie inne maszyny?Jeśli tak to mam kolejną propozycję książki do świetnej zabawy.
"Zwariowane pojazdy" to książka dla dzieci, która pobudza wyobraźnię i zachęca do tworzenia własnych projektów. Ta książka jest niezwykle pomysłowa,
interaktywna i bardziej służy do twórczej zabawy niż czytania. Tylko okładka jest w jednym kawałku. W środku, każda strona jest
podzielona na trzy równe części. Tym samym, każdy z ośmiu pojazdów można
zbudować z trzech pasujących do siebie elementów, mających te same detale i tło w tym samym kolorze. Jeśli
oczywiście chcielibyśmy odnaleźć pojazd w jego prawdziwy wydaniu, to szukamy stron z
pasującymi do siebie elementami. Z podpowiedzią osoby czytającej możemy też spróbować (do każdej ilustracji jest opis) odnaleźć pojazd po charakteryzującym go zdaniu.
sobota, 10 listopada 2018
Razem z Puciem idziemy do przedszkola, czyli nasza akcja-adaptacja.
Dzisiaj chciałam się podzielić z Wami tym, co nam pomogło i nadal pomaga w oswajaniu się z tą wielką zmianą jaką było pójście Antka do przedszkola. U nas już od kilku dni trwa przogoda z przedszkolem, tutaj w Niemczech, to w zasadzie z Kita, czyli odpowiednikiem polskiego żłobka. Podjęliśmy z tatą Antosia decyzję, że chcielibyśmy, aby nasz syn jak najszybciej poszedł do niemieckiego przedszkola (przynajmniej na kilka godzin dziennie). Jednak "chcieć, a móc" nie zawsze oznacza to samo, bo znaleźć wolne miejsce w Kita, w całym Berlinie jest bardzo, bardzo ciężko. Tym trudniej, jest je dostać, jeśli nie brało się udziału we wcześniejszych rekrutacjach,które są przeprowadzane na dwa lata wcześniej. Tutaj zwykle rodzice meldują dzieci do przedszkola od razu po urodzeniu i to nie zawsze mają zapewnione miejsce, tam gdzie najbardziej im zależało. My w sierpniu postanowiliśmy spróbować powalczyć o miejsce dla Antka w przedszkolu. Wysłaliśmy około 30 listów motywacyjnych (serio). Przygotowaliśmy kilka słów o nas i naszym dziecku, dobraliśmy odpowodnie zdjęcia (wyglądało to prawie jak aplikacja o pracę) i wysłaliśmy do wszystkich przedszkoli w naszej okolicy. I co, kilka przedszkoli odezwało się, że niestety, ale nie mają wolnych miejsc, a listy oczekujące mają już zapełnione. Jednak, po jakimś miesiącu od daty wysłania, jedna placówka odpowiedziała, że zwalnia im się akurat miejsce i mogą przyjąć naszego syna do ich najmłodszej grupy (dzieci w wieku 0-3 lat) i to od listopada 2018!!!Huuurrrraaaaa, to się nazywa "mieć szczęście". Właśnie zaczeliśmy adaptację do przedszkola i chcę się z Wami podzielić, jak to u nas było z tym przygotowaniem się do tej jakże ważnej zmiany w naszym życiu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najczęściej czytane
-
Mam dla Was dzisiaj książkę, która jest już u nas w domu od ponad roku, ale cały czas jest w ciągłym w użyciu. Antoś bardzo często do ni...